Świadectwo Ewangelii o Jezusie Chrystusie jako Synu Bożym

     Cykl katechez o Jezusie Chrystusie przybliżył się stopniowo do swego centrum. Od początku cykl ten pozostaje w związku z tym artykułem Symbolu, w którym wyznajemy: „Wierzę w Jezusa Chrystusa, Jednorodzonego Syna Bożego”. Dotychczasowe katechezy do tej centralnej prawdy o Chrystusie przygotowywały nas, ukazując nade wszystko mesjański charakter Jezusa z Nazaretu. Obietnica Mesjasza, która — obecna w całym objawieniu Starego Przymierza jako główna treść oczekiwań Izraela — znajduje wypełnienie w Tym, który sam siebie zwykł był nazywać Synem Człowieczym.
     W świetle czynów i słów Jezusa z Nazaretu staje się coraz bardziej jasne, że jest On równocześnie prawdziwym Synem Bożym. Była to prawda ogromnie trudna do przyjęcia dla umysłowości ugruntowanej w ścisłym monoteizmie religijnym. A taką była umysłowość współczesnych Jezusowi Izraelitów. Nasze katechezy o Jezusie Chrystusie wchodzą obecnie w ścisłą orbitę tej prawdy, która wyznacza zasadniczą nowość Ewangelii i stanowi o całkowitej oryginalności chrześcijaństwa jako religii opartej na wierze w Syna Bożego, który dla nas stał się człowiekiem.
     Symbole wiary koncentrują się przede wszystkim na tej prawdzie o Jezusie Chrystusie.
     W Symbolu Apostolskim wyznajemy: „Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego […] i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego Jednorodzonego”. Następnie zaś Symbol Apostolski uwydatnia, że Synem Jednorodzonym Ojca jest tenże Jezus Chrystus jako Syn Człowieczy, „który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Dziewicy”.
     Symbol Nicejsko-Konstantynopolitański wyraża to samo w nieco innych słowach: „który dla nas i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba, i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy (łac.: incarnatus est) — i stał się człowiekiem”.
     Przed tym jednak tenże Symbol o wiele szerzej ujmuje samą prawdę o synostwie Bożym Jezusa Chrystusa, Syna Człowieczego: „Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego… i w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, światłość ze światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało”. Te ostatnie słowa jeszcze bardziej uwydatniają jedność w Bóstwie Syna z Ojcem, który jest „Stworzycielem nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych”.
     Symbole wyrażają wiarę Kościoła w sposób zwięzły, ale właśnie z uwagi na swoją zwięzłość zawierają prawdy najistotniejsze: te, które konstytuują jakby sam „rdzeń” wiary chrześcijańskiej, pełnię i zenit samoobjawienia się Boga. Wedle wyrażenia autora Listu do Hebrajczyków, Bóg „wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał […] przez proroków”, a na koniec „przemówił” do ludzkości „przez Syna” (por. Hbr 1,1-2). Trudno nie uznać w tym autentycznej pełni samoobjawienia. Bóg nie tylko mówi o sobie przez ludzi powołanych, aby przemawiali w Jego imieniu. W Jezusie Chrystusie, przemawiając „przez Syna”, Bóg sam staje się bezpośrednim Podmiotem słowa objawiającego. Mówi więc sam o sobie. Jego słowo zawiera w sobie samoobjawienie się Boga, samoobjawienie w ścisłym i bezpośrednim znaczeniu.
     Samoobjawienie się Boga w tym znaczeniu stanowi całkowitą nowość i „oryginalność” Ewangelii. Wyznając wiarę słowami Symbolów, zarówno Apostolskiego, jak i Nicejsko-Konstantynopolitańskiego, Kościół w całej pełni czerpie z ewangelicznego świadectwa, docierając do jego istotnej głębi. W świetle tego świadectwa wyznaje i świadczy o Jezusie Chrystusie jako Synu, który jest „współistotny” Ojcu. Nazwa „Syn Boży” mogła być i była używana w znaczeniu także szerszym, jak o tym świadczą niektóre teksty Starego Testamentu (np. Mdr 2,18; Syr 4,11; Ps 83 [82],6; a jeszcze wyraźniej 2 Sm 7,14; Ps 2,7; Ps 110 [109],3). Nowy Testament, a w szczególności Ewangelie, mówią o Jezusie Chrystusie jako o Synu Bożym w znaczeniu ścisłym i właściwym. Jest On „zrodzony, a nie stworzony”, jest „współistotny Ojcu”.
     Skoncentrujemy się teraz na tej właśnie, centralnej prawdzie wiary chrześcijańskiej. Pod tym kątem postaramy się przeanalizować świadectwo Ewangelii. Jest to świadectwo Syna o Ojcu, w którym równocześnie Syn świadczy o właściwym sobie, i tylko sobie, synostwie w stosunku do tego Ojca.
     Jakże znamienne są słowa: „nikt nie zna Ojca, tylko Syn, oraz ten, komu Syn zechce objawić” (por. Mt 11,27), ale też „Syna nikt nie zna tylko Ojciec” (por. tamże) — i to On jest Tym, który objawia Syna. Warto zaznaczyć, że w tym samym kontekście Jezus mówi: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Mt 11,25; również Łk 10,21-22). A słowa te wypowiada Jezus — jak zaznacza Ewangelista — w szczególnym uniesieniu serca: „rozradowawszy się w Duchu Świętym” (por. Łk 10,21).
     Prawda o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym, należy do samej istoty objawienia trynitarnego. W niej i poprzez nią Bóg objawia siebie jako jedność niezgłębionej Trójcy: Ojca, Syna i Ducha Świętego.
     Tak więc ostateczne źródło tego świadectwa, które Ewangelie (i cały Nowy Testament) dają o Jezusie Chrystusie jako Synu Bożym, stanowi sam Ojciec: Ojciec poznający Syna i siebie w Synu. Jezus objawiając Ojca, przybliża nam to poznanie, jakie Ojciec ma o sobie samym w swoim odwiecznym, Jednorodzonym Synu. Przez to odwieczne synostwo Bóg odwiecznie jest Ojcem.
     W duchu prawdziwej wiary i radości, pełni podziwu i wzruszenia, wyznajemy słowami Jezusa: „Wszystko przekazał Ci Ojciec, Jezu, Synu Boży, i nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Ty, Syn, zechcesz objawić”.
Jan Paweł II
20.5.1987