Klaun

Do gabinetu słynnego psychiatry przyszedł któregoś dnia człowiek, pozornie zupełnie zrównoważony, poważny i elegancki. Po kilku słowach jednak lekarz stwierdził, że człowiek ten jest w stanie głębokiej depresji i nieustannego, dręczącego smutku. Lekarz rozpoczął bardzo staranne badanie i pod koniec rozmowy spytał swego nowego pacjenta: Dlaczego dziś wieczorem nie pójdzie pan do cyrku, który właśnie przyjechał do miasta? W przedstawieniu bierze udział słynny klaun, który rozśmieszył i rozweselił już pół świata. Wszyscy o nim mówią, gdyż jest nadzwyczajny. Taka wyprawa dobrze panu zrobi, zobaczy pan.

Wówczas pacjent zapłakał i powiedział: Tym klaunem właśnie ja jestem. Jedna sprawa martwi mnie bardzo: jak wyczuć, kiedy mam odegrać moją rolę? Kiedy mogę być rzeczywiście sobą? Ja udaję, gdyż często nie czuję się siłach, by ukazać się taką, jaką jestem... Trochę dlatego, że mogłoby to się nie podobać innym. Nie wiem, może jest to obawa , którą wszyscy odczuwają... może również inni pragnęliby nie wyglądać zawsze na sprytniejszych i silniejszych, niż są w rzeczywistości.