Profesor i przewoźnik

Pewnego dnia jeden z najsławniejszych profesorów uniwersytetu, kandydat do nagrody Nobla, dotarł nad brzeg jeziora. Poprosił przewoźnika, by go wziął do swej łodzi na przejażdżkę po jeziorze. Dobry człowiek zgodził się.
Gdy byli już daleko od brzegu, profesor zaczął go wypytywać.
Znasz historię? Nie! A więc jedna czwarta twego życia stracona.
Znasz astronomię? Nie. A więc dwie czwarte twego życia poszły na marne.
Znasz filozofię? Nie. A więc trzy czwarte twego życia są stracone.
Nagle niespodziewanie zaczęła szaleć okropna burza. Łódka na środku jeziora kołysała się jak mała łupinka orzecha. Przewoźnik przekrzykując ryk wiatru zapytał profesora: Umie pan pływać?
Nie - odpowiedział profesor.
A zatem całe pana życie jest stracone...
Jest wiele dróg, zazwyczaj bardzo pięknych i pociągających,
które prowadzą do śmierci. Jedna jedyna droga jest drogą życia.
To droga Boża. Nie trać nigdy z oczu tego, co jest rzeczywiście najważniejsze.