stoi tu

stoi tu
z wyciągniętą
brudną
zsiniałą z zimna dłonią

patrzy na mnie
jego oczy
na zawsze wyuczone błagania
on już nic nie mówi
nie prosi
stoi zastygły w upokorzeniu
patrzy i czeka

niezręczna sytuacja
nie wiem
oczekuje pieniędzy
dobrego słowa
modlitwy

ktoś z tłumu trącił go na ziemię
upadł
uliczna przeszkoda
niepodobna do człowieka

niezręczna sytuacja
leży i ciągle patrzy
bez słów